ARTYKUŁ

  • 9 lipca 2019

Kiedy wreszcie odpocznę?

czyli najlepiej odpoczywa się w walce

Przez cały rok nasza wspólnota zadawała sobie (z miesiąca na miesiąc coraz bardziej świadomie) pytanie: „Jak odpocząć?”.

Poziom obciążenia, utrudzenia, zmęczenia wydawał się przygniatająco nieprzezwyciężalny.

Krok pierwszy:

  • regularny sport, hobby, luźne zajęcia, wyjazd –> RESET
  • czytanie (i rozmawianie) o rzeczach niezwiązanych z *wiarą/pracą/wychowaniem (podkreślić odpowiednie dla siebie)
  • zdrowe relacje z ludźmi
  • analiza: „czy wszystko co robię, jest konieczne i potrzebne oraz czy czasem nie zajmuję się rzeczami, którymi nie chcę i nie muszę się zajmować?”
  • „czy nie robię pewnych rzeczy, tylko po to by kogoś zadowolić?”.

Z miesiąca na miesiąc nie tylko poziom zmęczenia, ale także irytacji rósł (abstrahując od tego, czy rzeczywiście powyższe rady były wprowadzane w życie). Zdawało się, że chodzi jeszcze o coś głębiej. Jak nie wiadomo o co chodzi, to … chodzi o Jezusa.

Krok drugi:

„Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy UTRUDZENI i OBCIĄŻENI jesteście. Ja dam wam wytchnienie” Mt 11, 28

Co Jezus proponuje utrudzonym i obciążonym jako wytchnienie?

„Weźcie na siebie moje jarzmo i uczcie się ode Mnie, że jestem łagodny i pokorny sercem. Znajdziecie UKOJENIE dla waszych dusz. Bo moje JARZMO jest łatwe do niesienia, a mój CIĘŻAR lekki”. Mt 11, 29-30

Co daje ukojenie i wytchnienie? Ciężar i jarzmo Jezusa!
Przyjęcie codziennego trudu w duchu łagodności bez narzekania i pretensji.
Nie chodzi o narzucanie na siebie jarzma wygórowanych oczekiwań oraz systemu zakazów i nakazów, ale o jarzmo miłości przeżywane w bliskości z Jezusem.

Krok trzeci:

„Uważajcie więc na siebie, aby wasze serca nie były OCIĘŻAŁE wskutek obżarstwa, pijaństwa oraz trosk codziennego życia…” Łk 21, 34

  • uwaga na „obżarstwo duchowe” (przesyt informacji, które nie są przetrawione i wprowadzone w życie)
  • uwaga na ucieczkowe „upijanie się” poprawiaczami humoru (np. media)
  • uwaga na wszelką chciwość, która rozbudza potrzeby nieadekwatne i ponad miarę przysparzając wielu zmartwień.

Krok czwarty:

„Wszystko czyńcie bez narzekania i sprzeciwu [szemrań i powątpiewań], by nic wam nie można było zarzucić i abyście byli bez skazy, jako nienaganne dzieci Boże wśród narodu zepsutego i przewrotnego. Bądźcie dla nich światłem jak gwiazdy na niebie” Flp 2, 14-15

„Niech ten dzień się już skończy!”, „Teraz ty zajmujesz się dzieckiem!”, „Dlaczego te dzieci ciągle coś ode mnie chcą!?”, „Kiedy w końcu się wyśpię!?”, „Jak ten szef mnie wkurza!”, „Na nic nie mam czasu!” … i tak bez końca.
Narzekanie, szemranie oraz niewiara męczy i obciąża. Czyni zepsutym i przewrotnym. Radosne wypełnianie codziennych obowiązków już samo w sobie jest świadectwem.

Krok piąty:

Kiedy przyszliśmy zmęczeni i zbici na kolejne wspólnotowe spotkanie, nasze serca coraz bardzie ożywały słuchając nauczania o zdobywaniu ziemi obiecanej.

Słowem, które trafiło w sedno był fragment wypowiedzi Jozuego szykującego się, by wejść do ziemi obiecanej:
«PAN, wasz Bóg, obdarzy was miejscem ODPOCZYNKU i da wam ten kraj» Joz 1, 13

Wow! Ziemia obiecana to ziemia odpoczynku!

Parę rozdziałów dalej:

„Obłożyli klątwą wszystko, ZABIJAJĄC mieczem tych, którzy byli w mieście, zarówno mężczyzn, jak i kobiety, młodzież i starców, a także woły, owce i osły” Joz 6, 21

„Miasto natomiast spalili, NIE OSZCZĘDZAJĄC NICZEGO, co się w nim znajdowało, z wyjątkiem srebra i złota oraz naczyń z miedzi i żelaza, które złożyli do skarbca w domu PANA” Joz 6, 24

Zdobywanie ziemi obiecanej to nie wakacyjna sielanka: opływa krwią i jest związane z nieustanną walką. Cała historia Izraela w ziemi obiecanej to historia nieustannego zmagania. A jednak jest to ziemia „odpoczynku”.

„Czyż ci nie nakazałem: Bądź mężny i wytrwały? Nie bój się więc ani nie przerażaj, gdyż dokądkolwiek pójdziesz, będzie z tobą PAN, twój Bóg” Joz 1, 9

Odpoczynek jest w Bogu. W przekonaniu o Jego bliskości. W codziennym podejmowaniu walki, „nie oszczędzając niczego” co ma związek z grzechem. Nigdy nie przyjdzie czas, w którym będziemy mogli powiedzieć, że w końcu mamy spokój. Spokój (i to święty) jest pośród niepokoju, walki i zmagania: „Tylko w Bogu znajdę ukojenie, bo moja nadzieja pochodzi od Niego… Jemu zawsze ufaj” Ps 62, 7

P.S.
Najczęstsza pokusa, gdy się chce odpocząć?
Odpuścić sobie: obowiązki i relację z Bogiem.

Reguła naszej wspólnoty wskazuje nam „jak odpocząć” przezwyciężając taką pokusę:

I Odpoczynek w Bogu – serce odbudowane w Sercu Boga
Pierwsza zasada naszej reguły: „Eucharystia szczytem i źródłem twojego życia”
Druga: „Spowiadaj się regularnie”
Trzecia: „Czytaj Biblię”
Czwarta: „Módl się codziennie”

II „Odpoczynek w pracy” – serce zaangażowane w pracę
Piąta zasada: ” Wypełniaj swoje obowiązki i w nich szukaj radości”
Szósta: „Kształtuj w sobie troskę o drugiego”
Ósma: „Angażuj swoje serce w posługę i bądź otwarty na charyzmaty”

(inspiracja ks. Krzysztof Kralka)