ARTYKUŁ

  • 7 stycznia 2020

Co było najważniejsze w 2019?

"Wielkie" wydarzenia i "małe" gesty.

WYDARZENIA ROKU 2019

Wspólnotowa codzienność:

Spotkania w każdy piątek:
– spotkania D&D
– adoracja
– spotkanie biblijno-formacyjne (dla dorosłych i dla dzieci)
– Msza Święta

Co kilka tygodni spotkania sobotnie:
– przygotowanie rekolekcji
– sprawy bieżące
– wsłuchiwanie się w Słowo

Raz w miesiącu:
– grupka dzielenia

A także…
– Wspólnotowe przymierze: 11 członków zwyczajnych (dorośli) i 9 nadzwyczajnych (dzieci)
– Wybory lidera: na drugą kadencję został wybrany Marcin Rączka

Służba
Rodzinny bal karnawałowy
Wyślij pączka do Afryki
– Animacje dla dzieci podczas Pikniku Parafialnego
Rekolekcje Rodzinne
– spotkanie w Parku Słowackiego w ramach Tygodnia z Ewangelią

Rozwój i formacja
– Strefa Zero
– Rekolekcje z Armią Dzieci
– Czuwanie Odnowy w Częstochowie
– Konferencja GLS
– Edukacja Biblijna

WYPOWIEDZI CZŁONKÓW WSPÓLNOTY

REKOLEKCJE RODZINNE, druga kadencja mojego męża jako LIDERA…, NO SAMO DOBRO❤️jesteśmy fajowi😉
Patrycja

Rekolekcje Rodzinne były dla mnie centrum i istotą naszych działań. Dla mnie to ogromne świadectwo Bożego działania, że tak mała i tak różna grupka ludzi jest w stanie podjąć takie dzieło. Po mojemu niemożliwe, po Bożemu jednak się da. 😉Bóg działa i jest dobry.
Ola

Dla mnie przełomowym momentem były rekolekcje. Zadziałały z opóźnionym zapłonem, ale to, co tam zrobił ze mną Bóg dochodzi do mnie dopiero teraz 😊
Grzegorz

Dla mnie najważniejsze jest to, że przychodzimy na wspólnotę całymi rodzinami. Zależy nam by być razem i modlić się, trwamy. Rekolekcje – byłem nimi zachwycony i wdzięczny Bogu za ten czas. Podobało mi się również, że wyszliśmy trochę na zewnątrz: piknik przy parafii czy spotkanie w parku Słowackiego w ramach Tygodnia z Ewangelią. Oczywiście „Przymierze”: to że wszyscy chcieliśmy nadal podjąć trud zobowiązania i zaangażowania. Ale najważniejsze dla mnie jest też, że nieraz jest mi ciężko i nic mi się nie chce i upadam, ale wiem, że zawsze wspólnota na mnie czeka i wiem że każdy z was poda mi pomocną dłoń i dlatego bez tej wspólnoty nie wyobrażam sobie swojego życia. Dziękuję Panu, że jesteście … przyjaciele 😘
Marcin

Cieszę się i jestem dumny z tego że na koniec moich dni tutaj będę mógł spojrzeć w oczy Ojca i powiedzieć : „Dziękuję, uczestniczyłem w dobrych zawodach”. Dziękuję Wspólnoto!
Kamil

Przez caly rok wydarzyło się tak wiele, że trudno się skupić tylko na jednej rzeczy, wszystko było ważne, począwszy od przymierza i skończywszy na wyborach lidera. Po drodze Rodzinny bal karnawałowy, akcja Wyślij pączka do Afryki , rekolekcje rodzinne, spotkanie w parku Słowackiego, konferencje, formacja….wow😱😱😱, ale najważniejsze było Słowo, które nas prowadziło. Pomimo zmęczenia, zniechęcenia, problemów każdy z nas oddał Serce, był światłością dla innych, a zwłaszcza dla dzieci, które są przyszłością (a właściwie teraźniejszością) Kościoła. Amen
Małgorzata

Myśle, że trwanie przy Słowie, dzielenie się nim, troska o dzieci, twórcze i radosne sposoby jak przekazać im wiarę, wspólne spotkania z nasłuchiwaniem „co mówi Bóg” i podążanie za tym. Oczywiście Rekolekcje. I oczywiście nieustanny rozwój: wyjazd na rekolekcje z Armią Dzieci, czuwanie Odnowy w Częstochowie, GLS, udział w Edukacji Biblijnej
Aldona

Ciężko mi pisać na ten temat, bo jestem ,,niedawno odnalezioną owcą” :-). Od długiego czasu Pan Bóg kładzie mi przed oczy słowo jedność (nie tylko na gruncie wspólnoty). Słowo Jedność, które niewiele ma wspólnego z emocjami. Słowo stojące jakby ponad przyjaźnią, ale z przyjaźnią bądź miłością się przenikające i umacniające je. Bardzo ważna dla mnie jest przyjaźń we wspólnocie. Przyjaźń świadoma: wiem, że dobroć której od Was doświadczam wynika z Waszej( mojej również) głębokiej więzi z Bogiem. Jedność ponad podziały, pychę, poczucie wyższości lub niższości.
Michał

A ja z małej myszki stałam się w naszej Wspólnocie dzielnym wojownikiem, dajecie mi siłę do walki a nasz Ojciec jest nasza tarczą, niech nas Bóg błogosławi. 👏
Kasia

Przymierze... świadomie podjęte po raz drugi!
Ada

Co najważniejsze? Po pierwsze osiągnięcie celu wyznaczonego w roku poprzednim tzn. doprowadzenie do sytuacji, w której wspólnota funkcjonuje w taki sposób, że każdy zna swoje miejsce i bierze odpowiedzialność za swoja zadania. To nie lider ciągnie „na wózku” wspólnotę za sobą, ale wspólnota działa jak dobrze „naoliwiona maszyna”.
Po drugie, bardzo ważny jest cel tego roku: „całym sercem trwać w bliskości z Jezusem”(rok modlitwy). Cieszę się, że pośród różnych pochłaniających nas inicjatyw wracamy do tego, co fundamentalne.
Po trzecie coraz bardziej krystalizuje się wizja prowadzenia spotkań D&D dla dorosłych i dzieci (również dzięki formacji w tym zakresie).
Po czwarte – wiem, że najważniejsze jest często to, co najmniej widoczne i spektakularne: przyjście na spotkanie mimo zmęczenia, przetrwanie kolejnego kryzysu, zmiana w relacji do współmałżonka, wytrwała codzienna modlitwa, podniesienie papierka w salce, rozmowa z kimś mimo pierwotnej niechęci, wyjście z siebie by podjąć się tego, co wydaje się, że mnie przekracza itd…
Łukasz